Na moim blogu o często podkreślam, jak ważne jest wspieranie zdrowia naszych pupili naturalnymi, wysokiej jakości suplementami. Dziś przyglądam się organicznej mączce z dzikiej róży Lunderland, która zachwyciła mnie swoim składem, jakością i potencjalnymi korzyściami dla psów. Czy warto włączyć ją do diety czworonoga? Zapraszam do lektury!
To produkt w 100% naturalny, stworzony z całych, mielonych owoców dzikiej róży (Rosa canina) oraz skórek, bez żadnych dodatków, wypełniaczy czy sztucznych barwników. Posiada certyfikat BIO, co gwarantuje pochodzenie
z kontrolowanych upraw ekologicznych.
Co wyróżnia ten produkt?
Unikalna technologia mielenia na zimno (nawet do -140°C!), która pozwala zachować maksimum cennych składników odżywczych, w tym rekordową ilość witaminy C. Dzięki dodatkowi całych owoców i nasion, mączka jest bogata nie tylko w witaminę C, ale również w galaktolipidy, które wspierają zdrowie stawów.
Dlaczego witamina C jest tak ważna?
Choć psy syntetyzują witaminę C w organizmie, ich naturalna produkcja bywa niewystarczająca w okresach stresu, intensywnego wysiłku czy choroby. Mączka Lunderland dostarcza naturalnej witaminy C, która jest lepiej przyswajalna niż syntetyczny kwas askorbinowy. Dlaczego to istotne? Witamina C to potężny antyoksydant, który:
- Chroni komórki przed wolnymi rodnikami, wspierając m.in. zdrowie chrząstek stawowych.
- Wspomaga produkcję kolagenu, kluczowego dla mięśni, kości, skóry i stawów.
- Przyspiesza gojenie ran i wzmacnia odporność.
- Wspiera syntezę L-karnityny, ważnej dla metabolizmu energii.
- Może pomóc w zapobieganiu dysplazji, łagodzeniu stanów zapalnych, a nawet wspierać organizm w walce
z rakiem.
Ciekawostki: Według artykułów na stronach takich jak PetMD czy Whole Dog Journal, witamina C w psiej diecie może zmniejszać ryzyko chorób zwyrodnieniowych stawów, wspierać regenerację po urazach oraz poprawiać ogólną witalność, szczególnie u seniorów.
Badania sugerują, że dodatkowa suplementacja witaminą C może być korzystna w okresach intensywnego wzrostu
u szczeniąt dużych ras, zmniejszając ryzyko problemów kostno-stawowych. Co więcej, witamina C zwiększa wchłanianie kluczowych składników, takich jak:
- Żelazo – istotne dla psów z anemią.
- Wapń i magnez – wspierające zdrowie kości.
- Glukozamina i chondroityna – popularne w suplementach na stawy.
- MSM (metylosulfonylometan) – organiczny związek siarki, który wspomaga regenerację tkanek łącznych, redukuje stany zapalne i poprawia elastyczność stawów.
Dzięki synergii z witaminą C, MSM oraz inne suplementy na aparat ruchu (np. kolagen czy kwas hialuronowy) działają efektywniej, co jest szczególnie ważne dla psów z problemami stawowymi, sportowych czy starszych.
Dla jakich psów?
Mączka Lunderland sprawdzi się w wielu sytuacjach:
- U psów sportowych i pracujących, gdzie zapotrzebowanie na antyoksydanty jest wyższe.
- W okresach stresu, np. podczas wystaw, zawodów czy podróży.
- Po urazach i operacjach, by wspomóc regenerację.
- U psów z obniżoną odpornością lub w trakcie rekonwalescencji
- Jako wsparcie w profilaktyce problemów stawowych, szczególnie u ras predysponowanych do dysplazji.
Jak stosować?
Dawkowanie jest proste: 1 g na każde 5 kg masy ciała psa. Mączka jest łatwa do podania – wystarczy wymieszać ją
z karmą. Nie zawiera miarki (można dokupić osobno), ale łyżeczka Lunderland (4 g) ułatwia odmierzanie. Produkt jest hermetycznie pakowany, a przechowywanie w suchym, ciemnym miejscu zapewnia świeżość.
Organiczna mączka z dzikiej róży Lunderland to prawdziwy skarb dla psów. Jej czysty skład, wysoka zawartość witaminy C i naturalne pochodzenie sprawiają, że czuję się pewnie, podając ją moim psom. Doceniam, że producent stawia na jakość – od ekologicznych upraw po delikatny proces produkcji. Efekty? U chłopaków po miesiącu stosowania zauważyłam poprawę kondycji skóry i większą witalność, szczególnie u Funia, który zmaga się z lekkimi problemami stawowymi.
Plusy:
- 100% naturalny skład, bez dodatków.
- Certyfikat BIO i wysoka jakość.
- Bogactwo witaminy C i galaktolipidów.
- Łatwość podania i uniwersalność.
Minusy:
- Brak miarki w zestawie (drobiazg, ale warto o tym wiedzieć).
Jeśli szukacie naturalnego sposobu na wzmocnienie zdrowia swojego psa, mączka z dzikiej róży Lunderland to strzał w dziesiątkę. To nie tylko źródło witaminy C, ale także wszechstronny suplement wspierający stawy, odporność
i regenerację. Polecam szczególnie dla psów aktywnych, starszych lub tych, które potrzebują dodatkowego wsparcia w trudniejszych momentach. Spróbujcie, a wasze pupile z pewnością wam podziękują – merdającym ogonem!
Uwaga: Przed wprowadzeniem nowego suplementu do diety psa zawsze skonsultuj się z weterynarzem, szczególnie jeśli twój pupil ma specyficzne potrzeby zdrowotne.
Kiedy robić przerwy w podawaniu?
Chociaż mączka z dzikiej róży jest bezpieczna, długotrwałe podawanie dużych dawek witaminy C może obciążać organizm psa, szczególnie nerki, ze względu na jej metabolizm i wydalanie. Zaleca się stosowanie mączki w cyklach, np. 6-8 tygodni suplementacji, a następnie 2-3 tygodnie przerwy, aby uniknąć potencjalnego przeciążenia. Przerwy są szczególnie ważne w przypadku psów z historią kamieni nerkowych (np. szczawianowych), ponieważ witamina C
w nadmiarze może zwiększać ryzyko ich powstawania. Cykl można dostosować indywidualnie, konsultując się
z weterynarzem, zwłaszcza jeśli pies przyjmuje inne suplementy lub leki.
Kto nie powinien stosować mączki z dzikiej róży?
Mączka jest bezpieczna dla większości psów, ale istnieją wyjątki:
- Psy z kamicą nerkową lub predyspozycją do kamieni szczawianowych – witamina C może zwiększać wydalanie szczawianów, co sprzyja tworzeniu kamieni
- Psy z hemochromatozą lub nadmiernym wchłanianiem żelaza – witamina C zwiększa absorpcję żelaza, co może pogorszyć stan.
- Psy z alergią na dziką różę – choć rzadkie, niektóre psy mogą wykazywać nadwrażliwość (objawy to np. biegunka, wymioty)
- Psy na diecie niskowapniowej – witamina C może zwiększać wchłanianie wapnia, co wymaga ostrożności u psów z zaburzeniami równowagi mineralnej.
Zawsze konsultuj wprowadzenie mączki z weterynarzem, szczególnie w przypadku psów z chorobami przewlekłymi lub przyjmujących leki, np. przeciwzakrzepowe, ponieważ dzika róża zawiera rugosynę E, która może wpływać na krzepliwość krwi.
O Autorce:
Natalia Markełow
autorka bloga zfuksem.pl, pochodząca z Trójmiasta miłośniczka psów, tworzy z Fuksiem i Mauim niezwykle zgrany team, nieustannie poszukujący przygód i nowości, które mogą wzbogacić ich codzienne życie.
